Wodorowa BM-ka

19 grudnia 2006

BMWPojawił się kolejny model samochodu napędzanego wodorem. Dominującym na tym rynku, azjatyckim koncernom rękawicę rzuca europejska potęga motoryzacji - BMW. Nowe auto przedstawia zupełnie nowatorską, dużo tańszą technologię wykorzystania wodoru jako paliwa.

Samochód przedstawiony w dziennikarskim teście to wyposażony w 300-konny silnik model BMW 7. Wyglądem nie różni się od innych modeli tej serii, posiada jedną bardzo istotną zaletę. Z jego rury wydechowej podczas jazdy nie wydostaje się nic poza zupełnie nieszkodliwą dla środowiska parą wodną.

BMW W odróżnieniu do stosowanych obecnie technologii, w testowanym modelu umieszczono specjalnie skonstruowany silnik spalinowy napędzany zarówno benzyną, jak i wodorem. Taka taktyka pozwoli na szybkie wdrożenie technologii do seryjnej produkcji bez znacznych nakładów finansowych. Energia napędowa, podobnie jak w konwencjonalnych silnikach samochodowych, będzie przecież pochodzić z reakcji spalania.

Przedstawione auto jest koncepcyjnym modelem, a jego premiera to swoisty test marketingowy. Ma on pokazać, że firma jest przygotowana do podjęcia pracy nad długofalowymi projektami zakładającymi wykorzystanie wodoru jako nowego paliwa dla motoryzacji. Projekt spotkał się z pozytywnym odzewem wśród wielu środowisk propagujących ekologiczny styl życia.

BMW Planowana jest wielka kampania promocyjna modelu. Jednym z jej elementów ma być przekazanie kilku podobnych modeli znanym i lubianym osobom na całym świecie. Choć auto jest całkowicie ekologiczne, to należy pamiętać o wielu problemach, które nie zostały jeszcze rozwiązane. Chodzi tu głównie o ograniczony zasięg, 500 km na benzynie i 200 km na wodorze, oraz problemy związane z dystrybucją i użytkowaniem wodoru: jak na razie 7-kę można zatankować jedynie w 5 miejscach na świecie. Szacunkowy koszt budowy sieci 2000 stacji wodorowych w samych tylko Niemczech to 23 miliardy euro, a to dopiero początek.

BMW Nie ma się jednak czym martwić, przyjdzie nam jeszcze bardzo długo poczekać na wodorowe czasy w motoryzacji. Jak na razie wodór jest bardzo drogim nośnikiem energii w porównaniu do paliw kopalnych. Powody ekonomiczne decydują o tym, że paradoksalnie 99,9% produkowanego wodoru pochodzi głównie z procesów wykorzystujących właśnie paliwa kopalne, co w żaden sposób nie wpływa korzystnie na kondycję środowiska naturalnego. Jedynie 0,1% powstaje z czystej energii pochodzącej z promieniowania słonecznego.

Epoka wodoru nadejdzie dopiero za około 30-50 lat, a już teraz możemy obserwować rozpoczynający się powoli okres panowania biopaliw. Według naukowców lada moment rozpocznie się era dużo mniej emocjonującego metanu.


Mighal za BBC NEWS

:: Źródło ::



blog comments powered by Disqus