Archiwum newsów - kwiecień 2003

Autor: Greg K1ler

Trwały podział

19 kwietnia 2003

Co czwarty Amerykanin nie tylko ignoruje istnienie Internetu, ale też nie ma zamiaru zmieniać takiego stanu rzeczy w przyszłości - wynika z nowego badania Pew Internet & American Life Project.

Najnowszy raport pokazuje, że choć Sieć stale się rozwija, "cyfrowe podziały" pozostają: liczba nowych Internautów wyrównuje się z liczbą ludzi, którzy porzucają korzystanie z Sieci. W USA z Internetu korzysta obecnie 60% ogółu populacji - wskaźnik ten nie zmienił się od października 2001.

42% Amerykanów twierdzi, że nie korzysta z Internetu, choć połowa tej grupy ma już za sobą pewne doświadczenia z Siecią, przede wszystkim za pośrednictwem rodziny i znajomych. 17% Amerykanów korzystało z Internetu, ale przestało - najczęściej ze względu na napotykane kłopoty techniczne z komputerem i łączem. Co ciekawe, w podobnym badaniu przeprowadzonym w roku 2000, do "odstawienia" Internetu z podobnych względów przyznawało się 13% badanych. Najbardziej zaskakująca jest jednak informacja, że połowa osób które nie korzystają z Sieci nie zamierza stać się internautami w przyszłości. Oznacza to, że blisko co czwarty Amerykanin nie chce korzystać z poczty elektronicznej ani odwiedzać stron WWW - po prostu go to nie interesuje. Szczególnie popularne jest to wśród biedniejszej i starszej części ankietowanych, głównie kobiet zamieszkałych na wsi. Wciąż problemem jest koszt sprzętu i dostępu do Internetu. Powszechne są też stereotypowe obawy przed wszechobecnością pornografii i kradzieżami numerów kart kredytowych.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że poważną barierą może być fakt, iż około 23% mieszkańców USA to funkcjonalni analfabeci - nie potrafią zrozumieć nawet prostych tekstów, co wydawałoby się jest niezbędne do życia we współczesnym świecie. Niestety w Polsce wskaźnik funkcjonalnego analfabetyzmu jest blisko dwukrotnie wyższy, nie wspominając o zamożności obywateli. Można się więc domyślać, że u nas problem "cyfrowych podziałów" jest znacznie poważniejszy. Choć z częstotliwości publikowania badań na ten temat można by wnioskować, że jest odwrotnie.

GNP za 4D

Klonowanie człowieka na razie niemożliwe?

12 kwietnia 2003

Klonowanie małp naczelnych z dorosłych komórek za pomocą dotychczas znanych metod może okazać się niemożliwe - informuje "Science". 

Czasopismo opublikowało artykuł grupy badaczy pod kierunkiem Geralda Schattena z Uniwersytetu w Pittsburgu, którzy w ciągu sześciu lat podjęli 716 prób sklonowania dorosłych małp (były to rezusy) tą samą metodą, która wykorzystana została podczas klonowania owcy Dolly. Wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Dlaczego? Schatten twierdzi, że wszystkiemu winna jest struktura zwana wrzecionem kariokinetycznym, która "dba" o to, by w komórkach potomnych było tyle samo chromosomów, ile jest ich w komórce macierzystej przed jej podziałem. W przypadku klonowania dorosłych ssaków naczelnych mechanizm ten - jak się wydaje - zawodzi.

- Za każdym razem okazywało się, że w jajach uzyskanych metodą przenoszenia jąder komórkowych wrzecionom brakuje kluczowych białek. W efekcie komórki potomne dzielą się materiałem genetycznym trochę chaotycznie. Jeśli nawet zaczną się dzielić, to już po paru dniach zarodek obumiera. Tworzące go komórki zawierają bowiem dość przypadkową liczbę chromosomów - tłumaczy uczony. Według niego, stosując obecnie znane techniki inżynierii genetycznej, bardzo trudno będzie uzyskać sklonowane zarodki małp naczelnych jako źródło komórek macierzystych. - A klonowanie reprodukcyjne tej grupy zwierząt wydaje się praktycznie nieosiągalne - stwierdza.

GNP za Gazeta.pl

Powąchaj zdjęcie

10 kwietnia 2003

Specjaliści z firmy Hewlett-Packard, opatentowali fotografię, którą nie tylko można obejrzeć, ale i powąchać.

Gdyby tak na fotografii można było zatrzymać nie tylko sam obraz, szczegóły i barwy świata, ale także coś bardziej ulotnego... choćby zapach. Pomyśleli o tym specjaliści z firmy Hewlett-Packard, którzy opatentowali właśnie fotografię, którą nie tyko można obejrzeć, ale i powąchać. Informuje o tym dzisiejszy "New Scientist".

Droższa wersja aparatu będzie "łapała" cząsteczki zapachowe w tym miejscu, gdzie naciskamy migawkę, a potem nanosiła je na powierzchnię zdjęcia. Tańsze rozwiązanie zakłada korzystanie z gotowej "biblioteki" zapachów. Dzięki temu wkrótce z wakacji możemy przywieźć obrazek bliskowschodniego bazaru wraz z jego egzotycznymi woniami albo zdjęcie z plaży przeniknięte zapachem morskiej bryzy. I tylko żal, że z czasem zdjęcie wyblaknie, a zapach wywietrzeje.

GNP za Gazeta.pl

Sztuczny mózg? Już podaję...

9 kwietnia 2003

Dziś proponuje Wam stron Artificial Brains oświęconą w całości przeróżnym projektom naukowym mającym na celu stworzenie sztucznego mózgu. Znajdziemy tam opisy CBM, CoG'a i wielu innych. Zapraszam!

surmik

Chyba jesteśmy sami

9 kwietnia 2003

Poszukiwania inteligentnego życia w kosmosie nie przyniosły żadnych optymistycznych rezultatów.  Naukowcy, analizujacy dane zgromadzone w ramach zakrojonego na ogromną skalę programu SETI nie wykryli żadnych oznak istnienia w kosmosie zaawansowanych cywilizacji. W programie SETI brało udział kilka milionów posiadaczy PC-etów z całego świata. SETI był największym przedsięwzięciem w historii nauki, do udziału w którym zapraszano prywatnych internautów.

Od roku 1999, każdy mógł zgłosić się na stronę Seti@home aby jego komputer przyłączył się do analizowania niezliczonych ilości sygnałów radiowych, docierających z kosmosu do ziemskich radioteleskopów. Po kilku latach działania SETI wyselekcjonowano 150 lokalizacji na niebie, głównie gwiazd mających układy planetarne do bardziej szczegółowego zbadania. Okazało się, że - przynajmniej jak dotąd -wszystkie sygnały nadchodzące z tych rejonów miały charakter zjawisk całkowicie naturalnych.

Szukajmy dalej

Autorzy programu, z Towarzystwa Planetarnego przy kalifornijskim uniwersytecie Berkeley nie załamują jednak rąk.Ogłosili, że program SETI i jego internetowa strona do współpracy z prywatnymi internautami nie zostanie zamknięta. 

"Ciężko bowiem pogodzić się z tym, że jesteśmy w Wszechświecie zupełnie sami" - uzasadniła tę decyzję profesor Susan Lendroth z kalifornijskiego Towarzystwa Planetarnego.

GNP za BBC

Projekt Arcosanti

8 kwietnia 2003

AcrosantiZapraszam Was na ciekawą stronę Arcosanti, eksperymentalnego miasta zaprojektowanego jako synteza architektury i ekologii. Powiew przyszłości, czy nierealne marzenie? Oceńcie sami...

surmik

Wirtualna klawiatura do organizerów

8 kwietnia 2003

Wirtualna klawiaturaMatsushita Electric planuje w tym roku rozpocząć sprzedaż wirtualnych klawiatur, podłączanych do organizerów.

Taka klawiatura pozwala użytkownikowi na wprowadzanie danych, pisząc na wyświetlanej na dowolnej powierzchni klawiaturze. Obraz klawiatury wyświetlany jest w podczerwieni oraz w świetle widzialnym. Specjalne czujniki rejestrują ruch palców użytkownika i interpretują je jako wprowadzane znaki. Obraz jest wyświetlany przez niewielki projektor, którego waga wynosi zaledwie 160 gramów. Urządzenie to jest zasilane z baterii i posiada interfejs USB. Jedyną wadą wirtualnej klawiatury jest to, że może ona być stosowana tylko w ciemnych pomieszczeniach.

Producent planuje sprzedawać 10 tys. sztuk urządzeń miesięcznie, których cena będzie wynosić około 84 USD. W przyszłości Matsushita Electric planuje wprowadzić na rynek analogiczny produkt dedykowany do telefonów komórkowych, a także wersję działającą w jasnym otoczeniu.

GNP za 4D

Gra na uspokojenie

8 kwietnia 2003

Gra na uspokojenieW europejskim laboratorium Massachusetts Institute of Technology w Dublinie powstaje gra, która nie jest obsługiwana przy pomocy joysticka czy klawiatury, lecz... oddechu.

Projektem kieruje dr Gary McDarby. Prowadzona przez niego grupa Mind Games bada możliwości wpływania na ludzkie nastroje przy użyciu komputerów, a w szczególności gier. Naukowcy wykorzystują takie techniki jak tworzenie sztucznych środowisk czy bio-sprzężenie zwrotne.

Gra "Breathing Space" powstała z myślą o dzieciach znajdujących się w szpitalach. Pozwoli im walczyć z nudą, a równocześnie odprężyć się. Dzięki temu mali rekonwalescenci będą zachowywać się spokojniej i łatwiej przezwyciężą powszechne w takich sytuacjach zaburzenia snu. Przyspieszy to leczenie.

Pierwsze wersje gry pozwalają kontrolować smoka, który ma przelatywać przez ogniste kręgi. Sensory przyczepione do ciała gracza (w pasie i na klatce piersiowej) monitorują jego oddech. Kierowanie postacią jest możliwe tylko wtedy, gdy oddech spełnia jasno określone wymagania. Aby odpowiednio kierować smokiem, gracz musi kontrolować głębokość swojego oddechu. Gdy wstrzymuje oddech smok obniża lot, przy wdechu unosi się do góry. "Breathing Spece" w praktyce wymusza więc głębokie oddychanie, które pozwala się zrelaksować.

GNP za 4D

Świat Nauki 4/2003

8 kwietnia 2003

Świat Nauki 4/2003W kwietniowym numerze miesięcznika Świat Nauki między innymi: Jubileusz DNA, artykuł o algorytmach genetycznych  o nieczynnych reaktorach atomowych w Stanach i ciemnej materii. Więcej...

Świat Surmika

Matrix w Wired 11.05

8 kwietnia 2003

Na stronie magazynu Wired znajdziemy obszerny artykuł, pochodzący z majowego (11.05) numeru pisma,  poświęcony kontynuacjom megahitu Matrix. Polecam!

surmik: reaktywacja



blog comments powered by Disqus